The store is not dead

Trend cyfryzacji w retailu sięga o wiele głębiej i dotyczy praktycznie każdego aspektu biznesu: łańcucha dostaw, magazynu, doświadczeń klienta, kanałów sprzedaży oraz tego co z retailem kojarzy się chyba najbardziej, czyli sklepów stacjonarnych.

 

Sklepy się zmieniają, ich rola w retailowym łańcuchu wartości ulega modyfikacji, ale z pewnością nie znikną one z naszego otoczenia. Dążenie do świętego Graala retailu – omnichannel – powoduje, że granica pomiędzy sklepem fizycznym a internetowym się zaciera. Dzieje się tak za przyczyną różnych rozwiązań technologicznych, z których wartym szczególnej uwagi są technologie internetu rzeczy (Internet of Things, IoT). Coraz więcej urządzeń można podłączyć do sieci, co umożliwia im komunikację i wymianę informacji z centralnymi serwerami lub między sobą. Liczba takich urządzeń na całym świecie w roku 2018 wynosiła 23 mld[1]. Do 2025 ta liczba się potroi. Skutkuje to nowymi możliwościami automatyzacji czynności ludzkich i procesów, które do niedawna nie były osiągalne.

 

IoT pod sklepowymi strzechami

IoT to nie nowość. Tego rodzaju rozwiązania już od kilku lat są z sukcesami implementowane na całym świecie. Obserwujemy zdecydowany wzrost liczby tego typu wdrożeń, a rynek IoT znajduje się w fazie powszechnej i masowej adopcji. Jednym z przykładów jest technologia RFID.

 

Dzięki przymocowanym do każdego produktu lub opakowania specjalnemu tagowi, z wbudowanym microchipem, za pomocą fal radiowych można taki znacznik odczytywać na odległość. Można ich odczytywać wiele naraz oraz nie trzeba mieć ich na widoku jak w przypadku kodów kreskowych, które trzeba skanować indywidualnie. Prowadzi to do wzrostu dokładności danych w całym łańcuchu logistycznym oraz znacznych usprawnień procesowych, które w różnych branżach retailu będą oznaczały trochę co innego.

 

Retail modowy korzysta głównie na skróceniu czasu przeprowadzania inwentaryzacji dzięki RFID o nawet 80%. Pozwala to na dokonywanie jej zdecydowanie częściej niż standardowe dzisiaj 1-2 razy w roku. Idąca za tym znajomość stanów magazynowych w sklepach w czasie rzeczywistym (real-time) to mniej strat inwentaryzacyjnych, unikanie utraconej sprzedaży ze względu na niedostępność poszukiwanych przez klientów produktów, czy wsparcie e-commerce i omnichannel poprzez Click&Reserve czy Click&Collect nieobarczone ryzykiem błędów w systemie.

 

Sektory spożywczy czy drogeryjny o optymalizacji procesów z wykorzystaniem RFID powinny myśleć nieco inaczej. Jeszcze nie opłaca się tagować każdej pojedynczej sztuki (np. kostki masła czy pojemnika szamponu), natomiast sporo usprawnień można osiągnąć w procesie dostaw i logistyki. Na przykład, znakowanie pojemników zbiorczych daje większą kontrolę nad tym czy dostawy trafiają do właściwego sklepu, ile to trwa oraz czy i w jakim czasie pojemniki wracają.

 

Salony jubilerskie powinny zwrócić uwagę na aspekty RFID zwiększające bezpieczeństwo towaru. Specjalne anteny umieszczone w ladach dają pełną informację o tym co, kiedy i jak długo było oglądane i przymierzane oraz czy wróciło z powrotem na półkę. Codzienna inwentaryzacja towaru również zostaje znacząco przyspieszona lub wręcz zautomatyzowana.

 

Nie samym RFID IoT stoi

Ciekawym obszarem, który również jest rewolucjonizowany przez technologie spod znaku IoT, jest utrzymanie techniczne rozproszonych placówek handlowo-usługowych. Klienci oczekują fenomenalnego doświadczenia zakupowego za każdym razem, chcą je robić w komfortowych warunkach. Każda awaria, zepsuty klimatyzator czy niedziałająca kasa to potencjalna strata i niezadowolony klient.

 

Bardzo wiele parametrów środowiskowych można dzisiaj mierzyć: temperatura, wilgotność i jakość powietrza, drgania i dźwięk wydawany przez urządzenia czy ich zużycie energii. Pogłębiona analiza takich danych dostarcza wiedzy, której ludzkie oko i instynkt nie są w stanie wyłapać.

 

Na przykład, patrząc na zużycie prądu w czasie przez dane urządzenie, można dokonać analizy predykcyjnej i przewidywać kiedy nastąpi jego usterka. Na tej podstawie dobiera się optymalny czas dokonania przeglądu czy interwencji serwisowej, który niekoniecznie musi być zbieżny z regularnym przeglądem konserwacyjnym. Oczywista oszczędność kosztów. Takie podejście to zupełnie nowy model działania zarówno retailu jak i firm Facility Management, który określa się mianem Predictive Maintenance. To kierunek, który obraliśmy i już widzimy, że to jedyna słuszna droga.

 

IoT w służbie klienta

Większość technologii z rodziny IoT ma to do siebie, że nie są widoczne bezpośrednio, a wpływają na poprawę Customer Experience i interakcję klienta ze sklepem i towarem. Za przykład niech posłuży NFC. Działa podobnie jak RFID jednak na o wiele krótszym zasięgu, bo do kilku centymetrów (NFC znane jest np. z płatności zbliżeniowych). Ma też tę przewagę, że właściwie każdy nowy telefon jest wyposażony w odpowiedni czytnik. Tag NFC może być umieszony w półce lub w metce, a przyłożenie do niego telefonu wywołuje na nim jakąś akcję, np. otwiera stronę internetową czy wyświetla informacje o produkcie lub rabatach.

 

Dane to nowa ropa

Opisane powyżej rozwiązania i technologie mają ważny wspólny mianownik. Same w sobie niekoniecznie stanowią wartość. Jednak pozwalają na generowanie ogromnej ilości danych dotyczących kluczowych procesów i aspektów biznesu retailowego. Dane prowadzą do skuteczniejszych i mądrzejszych decyzji. Pozwalają też na prognozowanie przyszłości na podstawie statystyki i analiz Big Data – często mylone ze Sztuczna Inteligencją (AI). Kto nie chciałby dokładnie wiedzieć co się dzieje w jego biznesie w każdej chwili?

 

Maciej Halbryt – dyrektor Sescom Innovation Lab, absolwent London School of Economics and Political Science, współzałożyciel Fundacji PLUGin. Polish Innovation Diaspora. Pasjonat nowych technologii i odkrywania rynkowych perełek poprzez współpracę ze startup-ami.

Artykuł ukazał się w magazynie Retail Trends Polska 1/2019, s. 58.

 

[1] źródło: https://www.statista.com/statistics/471264/iot-number-of-connected-devices-worldwide/